Kompot sliwkowy

Archiwum z grudzień, 2004

Sylwester 2004

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 31 grudzień 2004


koniec kolejnego roku
tak samo nudnego
jak wszystkie poprzednie
tak samo niezapomnianego
jak wszystkie poprzednie
tak samo niesamowitego
jak wszystkie poprzednie
i tak samo radosnego

A jak było?
jush opowiadam…
matka wymyśliła sobie
seans w operze przy szampanie
wiec ja odwiozłam
stamtąd kurs do fordonu
olejek zapakowany w autko
i wio na kapy
gdzie tu jakiś monopol?
stoimy w kolejce po shampon
podchodzi jakiś kolo
i do olejka z zapytaniem:
“psheprasham, czy kupiłby
pan mi pięć żywców?”
eee
olejek asertywność wytachał
z kiesheni spodni i mówi:
“skoro mnie pytash,
to pewnie jesteś nieletni”
“no tak, mam 17 lat”
“to sorry, ale nie mogę kupić”
nawiasem, ostatnio w tv
jest taka reklamówka
antyalkoholowa
heh, zbiegus okolicznisus :)
jedziemy w kapy
radziejek na shczescie
sam w domciu nie siedzi
bo na imprezę wybył
miło, bo sylwestra nikt sam
w domu pustym spędzać
nie powinien :)
a wiec jedziemy do mnie
shklanej pułapki końcówka
eee, może wafelka? :P
godzina 22, soł goł
wjazd na shwederko
adres 1/27
a wiec stoimy przed 27 :)
no i czemu nam nikt nie otwiera?
heh, może dlatego ze to nie 1 :)
koło netto pali się śmietnik
całkiem pomysłowe
ehhh, dzieciaki bez wyobraźni
olejek czeka na parkingu
a ja idę po masmixa
(jakieś 20 metrów góra)
wracam
olejka nie ma
;( gdzie jest olejek
idzie madzia z bulinem
olejka nie ma
oni czekają na parkingu
ja objadę okolice
olejka nie ma
gdzie jest olejek
parkujemy
olejek :)
no kurna nareshcie :)
razem idziemy na havire
co my tu mamy?
wino, shampon, rogaliki
ciasto, palushki, chipsy
i cos bliżej nieokreślonego
leży w misce i pachnie ostro
no nic
miuzik z komputra
mao chao czy coś w ten deseń
bulin robi jedzenie
spalił garnek
no hmmm
można się było spodziewać :P
ale jedzonko afkors pyshne!
przed północą polał się shampon
za zdrowie i takie tam
my lecim na shczecin
shybciutko i biegiem
wpadamy do domu
akurat czasu starczy
na otwarcie szamponu
północ!!!
hepi niu jir
razem z mamą i olejkiem
podziwiamy ogniki na niebie
potem filmik, jadełko
i trochę sobieskiego
nigdy w życiu
koment: ogólna irytacja
ale trzeba zobaczyć :)
potem teoretycznie terminal :D
nieeeeważneee :)
ah ten sylwester :D

pod spodem kilka zdjęć z niego :)

Opublikowany w INNE | Otagowane: | Zostaw Komentarz »

Ciechocinek

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 26 grudzień 2004


Godzina punkt 12
jade z maminą
cukiernia
trzy ciasta
błonie
kuzyn Patryk
i goł!
benzyna 3,22
najs seprajs
trasa ładniutka
zero wyprzedzania
mało samochodów
mało tirów!
looz blooz
i orzeshki
za toruniem mgła
ale przezroczysta
wiec milutko
dojechaliśmy
obiadnik
bigos, kotlet
pieczeni kawałek
pieczone jabłka
ziemnioki
i wjo!
bentka ni ma
wypad do pizzeri
piwko
pogadanka o niczym
znowu w domu
ciasta szamanko
kawka z mleczkiem
zabawa z psami
wieczór
czas w bydź
soł goł!
ciemno
wilki jakieś
gdzie są latarnie?
przystanek w toruniu
szybko wyżyny
szybko błonie
wpad do galerii
miś!
hoop cola
polędwiczki z ryżem
:D
smaaaczneeego!
fordon
wyżyny

kjut:)

Opublikowany w INNE | Otagowane: | Zostaw Komentarz »

Opowieść wigilijna

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 25 grudzień 2004

Jestem zbulwersowana!

Na święto zmarłych
na grobie położyłyśmy
piękny kwiat
w pięknej doniczce.

Przyjeżdzamy dzisiaj
no i kwiat został,
a doniczki
ni widu ni słychu.

Na nashe nieszczęście
kwiat zamiast ziemi
miał glinę.

Złodziej który
przywłashczyl donice
położył kwiat
spowrotem na mogile.

Pod wpływem deshczu
glina rozlała się
na cały grób.

Kochany Panie Złodzieju
proshę następnym razem
ukraść tesh kwiat…

Wesołych świąt życzę
i uciechy z donicy…

Opublikowany w INNE | Otagowane: | Zostaw Komentarz »