Kompot sliwkowy

Archiwum z maj, 2008

53N 18E Ster na Bydgoszcz

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 31 maj 2008

Miesiąc maj obfitował w liczne koncerty i różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, tym samym nie mogło zabraknąc choć jednego zespołu w ostatni dzień miesiąca. Główna scena, na której odbyły sie koncerty dwóch znanych zespołów – Ptaky i De Mono, rozłożona była na płycie Starego Rynku, druga scena z szantami i morskimi klimatami na Rybim Rynku. Początkowo mieliśmy w ogóle dzisiaj nie wychodzić, bo Klops zajęty jest tłumaczeniem rosyjskiego z angielskiego na polski, ale argument tadzikowy sprawił, że jednak sie wybralismy. A Tadzika, to ja z rok nie widziałam :) Między scenami udaliśmy się na Wyspę Młyńską, która powoli zmienia swoje oblicze. Poki co jednak nadal jest atrakcyjnym miejscem dla amatorów taniego wina i młodzieży wagarującej :) Po pogawędce o dalekich wyprawach poszliśmy na szanty. Mnie to generalnie nie podnieca i o ile na kulturaliach i juwenaliach mogłam spokojnie posłuchać zespołów, których generalnie w domu bym nie puściła, tak szanty nie odpowiadają mi już w formie koncertowej.

PTAKY

WYSPA MŁYŃSKA

SZANTY

DE MONO

Opublikowany w mitting | Zostaw Komentarz »

body :)

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 30 maj 2008

Kolejny dzień pracy. Próba zamknięcia dwóch dużych tematów niestety nieudana, ale zrobiliśmy krok na przód i z niecierpliwością oczekujemy przyszłego tygodnia, w którym wreszcie uda nam się je złożyć do kupy. Dziś również odwiedziny niezmiennie przesympatycznego Piotra, oraz najlepszego geodety w Polsce :) W planach mieliśmy dzisiaj studnie kablowe, ale pogubiliśmy się w zeznaniach i w rezultacie nie pojechaliśmy.

szef: mam ochote na loda :)

Po pracy pojechaliśmy z prosiaczkiem na zakupy :) Ponieważ obiektyw zostanie dosłany raczej we wtorek, póki co zapoznaje sie z instrukcją obsługi. Jednak zdjęcia można robić na różne sposoby :) Poniżej pierwsze zdjęcie z nowego aparatu :) Chociaż wszystko jest oczywiste, to dodam, że zdjęcie przedstawia moją mamine w pstrokatej koszuli i niebieskich spodniach, obok kot, na przeciw tvn na ekranie telewizora i meblościanka. Mamina nieznacznie uśmiechnięta, a kot ma mnie w dupie :) Zdjęcie robione oczywiście bez obiektywu :)
Po zapoznaniu sie bliżej z aparatem zrobiłam sobie domową wersje obiektywu. Wziełam tekturowe pudełko po kolbach jajeczno-biszkoptowych zakupionych dzis dla moich myszoli; wyciełam jedną większą ściankę, chwyciłam igłę i zrobiłam mikroskopijną dziurkę na środku kartonika. I tak oto moje drogie dzieci powstał pierwszy śliwkowy obiektyw :) Poniżej zdjęcie zrobione z “zamontowanym” biektywem z tekturki :)

Opublikowany w praktyki&work | Komentarzy: 3 »

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 29 maj 2008

Ostatni tydzień jest najlepszym tygodniem w pracy, najbardziej różnorodnym, najbardziej samodzielnym, ciekawym i towarzystkim. Oprócz tego okazało sie, że przy naszym pierwszym dużym projekcie mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu, a co za tym idzie, jeszcze troszeczke i zamkniemy temat :) Tymczasem dzisiaj badaliśmy teren pod dwa nowe mniejsze projekty, a przy okazji pierwszy raz widzieliśmy jak ktoś kopie przez nas wytyczoną trasę. Nie powiem – miłe uczucie :) Satysfakcja. W ramach nowych tematów odwiedziny w zaprzyjaźnionej telewizji kablowej, oczywiście miłe towarzystwo, kawka, pogawędka i bardzo ciekawy program telewizyjny :) Więcej nie napisze, bo mnie tu inwestor czyta i grozi smsami :) Pozdrawiam Arka i Darka :)

Poza pracą w tym tygodniu też uczelnia. W poniedziałek egzamin, który udało nam sie zaliczyć i raczej już nie będziemy sobie nim zaprzątać głowy w późniejszych terminach. A dzisiaj przypadkiem trafiliśmy na uczelnie z projektem i zaliczyliśmy montaż anten na stacjach bazowych na 5 :) Spoko :)

Opublikowany w praktyki&work | 1 komentarz »