Kompot sliwkowy

Warm Up

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 25 maj 2008

W zeszłym roku odbyła sie pierwsza edycja festiwalu Low Fi, organizowanego między innymi przez członków zespołu George Dorn Screams [który stali bywalcy tego bloga powinni dobrze kojarzyć :)]. Festiwal również ma sie odbyć podczas tegorocznej jesieni. Przygotowania już się zaczeły, rozmowy z potencjalnymi wykonawcami również. Dzisiaj natomiast, w MÓZGu, miał miejsce Worm Up do festiwalu Low Fi. Jak powiedziała Madzia na nasz widok ” no jak by mogło was tu nie być” :) Dokładnie. A więc…

Na początek Mehico. Jeżeli dobrze się przyjrzycie zdjęciu, zauważycie, że ta pani na basie, to właśnie Madzia z George Dorn Screams :) Samego Mehico nigdy wcześniej nie słyszałam i nie widziałam. Wrażenia pozytywne, z początku dziwny wokal, do którego przekonałam się dopiero pod koniec występu. Taki troche mówiony, taki troche Touch and Go z Would You..? Utwory zupełnie inne niż te u GDS lub 3moonboys’ów, chociaż generalnie to jedna wielka rodzina :)
W przerwie spacer na kebab :)

Po przerwie wpadliśmy już w trakcie kolejnego występu. Grali mianowicie Southerly. Dwóch kolesi, jeden troche jak brodacz z The Paper Chase, drugi troche bardziej dżezi :) Za długo ich nie posłuchaliśmy, ale to co nas nie ominęło sprawiało wrażenie muzyki bardzo przystępnej, aczkolwiek nie do końca trafiającej w moje gusta. Zbyt…hmmm.. folkowo?

Po przerwie na kole z cytryną, która teoretycznie była ludwikiem z koncentratem pomidorowym :) na scenie pojawił sie, jak na moje, najlepszy zespół dzisiejszego wieczoru. Cztery laski ze Szwecji, czyli zespół Audrey. Dużo energii i ciepła ze sceny, lekko nieśmiałe wypowiedzi, ale z humorem. Pierwszy raz w Polsce i chociaż na małej scenie, to jednak zostały gorąco przywitane przez publikę i myśle, że jeszcze do nas wrócą :) Świetny wokal, rozmaity, wszystkie laski grały i śpiewały. Lekko Björk, lekko Under Byen w wokalu, wiolonczela na niskie dźwięki bardzo w klimacie, dzwonki, śliczna perkusistka i podobające się melodie.

Na koniec naszego pobytu w MÓZGu wystąpił zespół Jeniferever. Określiłabym ich jako ‘wartość oczekiwana z zespołu szwedzkiego’. Po marcowym wypadzie do Szwecji właśnie tego mogłam sie spodziewać. Pięciu zniewieściałych kolesi, w zaobcisłych spodniach noszonych za nisko, z za luźnym paskiem lub bez, z pośladkami na wierzchu, z nogawkami w skarpetkach, ze stopami w znoszonych trampkach. Muzyka mi sie podobała, aczkolwiek była dosyć niezmienna. Gdyby nie przerwy między kawałkami, to ciężko byłoby mi określić ile utworów zagrali. Kontakt z publicznością zadzwiwiający, nie często gitarzysta gra stojąc w publiczności odwrócony przodem do reszty zespołu :) Zadzwiające też rzucanie wszystkim :) Na początku, zanim zaczęli grać, zastanawialiśmy się po co im tyle gitar. Stwierdziliśmy, że pewnie będą je niszczyć podczas występu :) Gitara żadna na szczęscie nie ucierpiała, ale wokalista miał tendencje ciskać różne rzeczy po scenie – butelki, kubki, z palca jakies grajki, ręczniki, wode rozlewał, piwo, generalnie dosyć energiczny chłopak :) Najbardziej podobał mi się basista łamane na organista, może dlatego, że był najładniejszy, może dlatego, że był hmmm najgrubszy?, a może po prostu stał najbliżej :)

Wracając jeszcze do wyglądu chłopaków z ostatniego zespołu, chciałam tylko powiedzieć, że ciesze się, że polscy męższyźni są w znacznej mierze mężczyznami z krwi i kości. Pozostańcie sobą :)

A dzisiejsze fotki dedykuje kashtanowi, który uparcie twierdzi, że lumix nie szumi :) Zrobiłam nawet dwie fotki na ISO1600, czego nigdy wcześniej nie popełniłam, ale myśle, że za nazwanie tego co jest na zdjęciu twarzą, mogłabym dostać po pysku :) Tym samym z jeszcze większą radością czekam na nowy korpus :)

Jedna odpowiedź do “Warm Up”

  1. kasztan powiedział/a

    Ale mi dokuczasz
    Wiesz co?!
    i tak obstaje przy swoim – zdjecie może być z winylowej płyty może być szumiące i co z tego jesli kiedy na nie patrze mam przeżycie jakieś
    jak patrze na zdjęcie które jest super technicznie i rzemieślnik je zrobił fantastycznie i nic nie czuje to wychodze z kina

    i tak zdjęcia są przerażająco mroczne w tym poscie – moim zdaniem
    czekaj na korpus howgh jesli tak Twoja wola

    dlaczego jestem kashtan przeciez nie jestem muslim i have no money wole kasztan jeśli można
    trzymaj sie o piekna

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>