Wrocławia lepiej nie poznawać od kuchni. Lepiej przyjechać tam, obejrzeć zabytki, poszwendać się po kościołach i obejść wszystkie mosty, a w wolnych chwilach szukać krasnali. My nie patrzyliśmy na zabytki. Chodziliśmy od jednej kamienicy do drugiej -gdzieś na Ostrowie, za Starą Odrą, czy gdzieś między dworcem a Legionami. Chodziliśmy z wielką uwagą, usiłując nie wdepnąć [...]