Kompot sliwkowy

Archiwum kategorii ‘TiE’

AZL

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 17 grudzień 2007

Abonencki Zespół Liniowy (lub w skromnym gronie coś zupełnie innego =]). Realizacja wielu funkcji. BORSCHT: zasilanie pętli abonenckiej, zabezpieczenie przed przepięciami, dzwonienie, nadzór, kodowanie, rozgałęźnik, testowanie.


Uciekaliśmy od tego ćwiczenia przez trzy tygodnie, a dzisiaj jak usiedliśmy, to nawet coś się udało. Najpierw telefony nie dzwoniły, potem dzwoniły wszystkie naraz, a rzutem na taśme dzwoniły tak jak chcielismy. Zostaje nam tylko obczajenie przerwań i będzie dobrze. “Tylko” :)

Opublikowany w TiE | Zostaw Komentarz »

AQQ

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 13 listopad 2007

Od czasów pamiętnych wyborów nowych władz naszego kochanego państwa źle się dzieje. I wcale nie chodzi mi o politykę, ale akurat pamiętam, że gadu-gadu zrobiło pierwsze oficjalne padu-padu w wieczór wyborczy. Może stoją za tym kaczkarze? W każdym bądź razie ja nie o tym. Gadu postanowiło sobie ostatnio padać raz na jakiś czas i generalnie, gdybym używała komunikatora GG, to bym sie zdenerwowała. Ciut mniej zdenerwowałabym sie używając tlena, ponieważ mimo padniętego gygy mogłabym nadal korzystać z szanownego o2. Słuchy jednak mnie doszły równiez takie, że zdaża się nie rzadko, że z padnięciem jednego wiąże się padnięcie drugiego. Tak do pary, żeby smutno nie było. Alternatywa jest AQQ :) Do znudzenia mogę powtarzać, że to dobry komunikator. Korzystam z niego już ładne parę lat i mimo lekkiego podirytowania jego zawodnością na samym poczatku jego egzystencji, długo już nie powiedziałam na niego złego słowa. Sam komuniktor oferuje wiele. Rozumiem, że każdy z Was ma różne przyzwyczajenia i różne potrzeby, które chciałby aby były realizowane przez komunikator, a de facto oprogramowanie do komunikacji, bo komunikator, to w dzisiejszych czasach już mało powiedziane, ALE AQQ, to na prawdę dobra rzecz :) Ja osobiście z wszystkich funkcji nie korzystam, najbardziej jednak przekonuje mnie do niego niezawodność, idealne warunki do przesyłania plików oraz przeróżnych zrzutów ekranu, dzieki czemu w bardzo szybki i prosty sposób można człowiekowi po drugiej stronie ekranu wytłumaczyć o co nam chodzi. Oprócz tego gadżety typu wszystkie okienka w jednym, czyli popularne zakładki, znane chociażby z Firefoxa czy Opery; multikontakty, a więc łączenie wielu numerów jednego znajomego w jedną całość, co daje wiekszy porzadek w liście kontaktów i jej klarowność; przystepne dzwięki, które akurat ja lubię (na dzwieki tlena nie narzekałam, ale gg to jakaś pomyłka); łatwe, szybkie pobieranie czyjegoś UIN lub kopiowanie tekstu z czyjegos opisu. Do tego wszystkiego rozmaite pierdółki, które pozwalaja nam na wieksze sprecyzowanie opcji komunikatora pod kontem naszych potrzeb i wymogów estetycznych. Polecam ten komunikator i z własnej dobrej woli namawiam Was chociażby na wypróbowanie jego możliwości. Można go pobrać np stąd: www.aqq.eu. W razie pytań i wątpliwości chętnie pomoge pod numerem AQQ: 83371 :)

Opublikowany w TiE | Komentarzy: 6 »

SIP praktycznie

Opublikował/a kompotsliwkowy w dniu 12 listopad 2007

Zagłębiając się w tematykę seminarium znowu ugrzęzłam w czytaniu, zamiast w pisaniu. Dowiedziałam się, że w miarę zwiększającej się popularności standardu SIP i jego ‘taniości‘ wiele firm postanowiło zamknąć grono swoich użytkowników tak, by mieli oni możliwość prowadzenia rozmów tylko w obrębie swojej zamkniętej grupy. Na jednej ze stron znalazłam idealny przykład zobrazowania takiego zachowania. To tak, jakby użytkownik portalu np. wp.pl, a dokładniej tamtejszej poczty elektronicznej, miał możliwość wysyłania Emilów tylko do ludzi z tego samego portalu. No paranoja. Natknęłam się jednak też na ostoję normalności, SIPeria.pl, która oferuje darmowe pogawędki w przystępnym programie i bez ograniczeń terytorialnych. Po zainstalowaniu owego cuda, zaraz znalazłam ofiarę pierwszej rozmowy – Klopsa, który ucieszony z możliwości zrestartowania komputera z chęcią podjął się wyzwaniu groźnie brzmiącej rozmowy. Proces dodawania użytkowników do listy, tudzież do książki adresowej, jest intuicyjny. Nie ma w tym nic trudnego i nic wyróżniającego się. Ot taki np. Skype. Pierwsza rozmowa pokazała już na początku, że jakość pogawędki jest na wysokim poziomie. Doczytałam, że oferowana darmowa wersja programu X-lite do komunikacji jest uboga w kodeki mowy, dlatego aż strach się bać jak to wygląda w wersji fullwypaśnej. Mankamentem rozmowy było jakieś nieskoordynowane ‘take hold‘, jednak mam nadzieje, że to my coś popsuliśmy i program normalnie się nie ‘głuszy‘. W programie tym ciekawi mnie jednak zupełnie inna rzecz. Mianowicie: jak się do cholery połączyć z komórką? Rozumiem, że zadzwonienie pod numer komórkowy, wybierając jako metodę Mobile, może być zbyt oczywiste, ale doprawdy nie widzę póki co innego rozwiązania. Ponieważ jednak to zawiodło będę szukać dalej :) Poza tym oczywistym się wydaje niemożność takiego zadzwonienia przed uprzednim wykupieniem/zainstalowaniem/zapisaniem/cokolwiek abonamentu/oprogramowania operatora/płatną stronę/cokolwiek. Mam jednak nadzieję, że dojdę :)

Opublikowany w TiE | Komentarzy: 5 »